Nie wiem czy Bóg istnieje, ale byłoby z korzyścią dla Jego reputacji, gdyby nie istniał" - Renard
Uderzyło ze do tej pory nikogo nie określił w ten sposób. TruH wiedzieć, by naprawdę sprawiała wrażenie zakonni *" zachowanie, konserwatywny strój, nawet włosy ugrz nadmiarem spinek - to wszystko przywodziło mu"-" Tr siostrzyczki uczące w katolickiej szkole, do którei nr? m^ jako chłopiec. Bardziej jednak niż wyjątkowy sposób noszenia się h ski akcent, tajemniczość zastanawiało w niej Grega coinn ^ smutek, którym była spowita, jakby trwała w głębokiej ż bie. - Poszłabyś gdzieś któregoś wieczoru? Do kina? Na pizzę? Spojrzała zaskoczona. - Dziękuję, ale to chyba nie będzie możliwe. Uczę się cały czas. - Rozumiem. Dziękuję za podwiezienie. A jeśli każą ci wy jechać, to co zrobisz? - Umówiłam się na spotkanie z dziekanem wydziału me dycyny. Ponieważ przyjęli mnie na semestr zimowy, może po mogą w takiej sytuacji, inszallach. - Inszallach - zamruczał patrząc za nią, jak kroczy przt trawnik w stronę masywnego budynku z czerwonej cegły, w którym mieścił się wydział lekarski. Jasmine szła długim korytarzem, mijając śpieszące się z ' guły osoby w białych fartuchach. Na otwartych drzwiacl laboratoriów, sal wykładowych, gabinetów widniały tabli PARAZYTOLOGIA, ORGANIZACJA PUBLICZNEJ SŁUŻBY ZDROWIA, CYNA TROPIKALNA, GERIATRIA. Czuło się, Że tu SUbStanCJ dzienności są sprawy naprawdę ważne i wielkie. Wiec że to świat, do którego ona też należy. 332 v że jeśli dziekan nie jest w stanie jej pomóc, mo-poifly5 .Lg inny. Oczywiście z wszystkimi nie będzie roz-żezrobl tOle nauczycieli warto zapytać. „iaWiaC', u korytarza obok otwartych drzwi była przyklejona lasmine zatrzymała się, bo dostrzegła w ręcznie pisa-kartka- J sjowo „arabski". Chodziło o mającą pewne pod-1 edyczne asystentkę do pracy nad tłumaczeniem pod-^ z zakresu elementarnej opieki zdrowotnej w krajach świata. Podpisał się pod tym dr Declan Connor Medycyny Tropikalnej. Pokój był malutki. Na biurku, fotelu i szafkach z kartotekami leżało mnóstwo czasopism, książek, dokumentów. Jedy-ia obecna osoba - doktor Connor, jak przypuszczała Jasmine - zajęta była przekonywaniem kogoś przez telefon o konieczności użycia komputera. Kiedy spostrzegł Jasmine, kiwnął na nią, by weszła, zakrył dłonią słuchawkę i powiedział: Znowu mnie blokują. Wszystko wyjaśnię za moment. Obawiam się, że musimy przyśpieszyć, wydawca chce mieć wszystko wcześniej. A Światowa Organizacja Zdrowia informuje o wielkiej liczbie zamówień na książkę na Bliskim Wschodzie. Jasmine uderzyły dwie rzeczy: mężczyzna mówił z brytyjskim akcentem i był bardzo atrakcyjny. GRĄCE Czekając proszę na to zerknąć - przytrzymał słuchawkę nędzy brodą i ramieniem i podał jej księgę wielką jak spis 2fonów, zatytułowaną Kiedy ty sam musisz zastąpić lekarza. w - Ce ~ Murzynka z dzieckiem przed prymitywną cha-środku były ilustracje pokazujące chorych, rany, mikro-soby bandażowania itp. Mimo użytych terminów me-1 tekst sformułowano prostym i jasnym językiem. Na święco eSac^ zdarzały się dopiski ołówkiem. Na stronie po-tygr'J °°rze ktoś napisał „mazla" ze znakiem zapytania. Papierzysk na biurku zwracała uwagę fotografia kobiety i dziecka przed bramą z napisem MISJA Za bramą wznosiły się betonowe budynki 333 z blaszanymi dachami. Przez dziedziniec szły MUr sące kosze na głowach. Jasmine przyglądała się doktorowi Connorowi, kt' rozmawiał przez telefon. Oceniała go na nieco pon^ dziestkę, ale konserwatywny sposób ubierania się i trąd fryzura sprawiały, że wyglądał na nieco więcej. Próbowała zwrócić uwagę na siebie, ale pokazał gęste ki, by zaczekała jeszcze chwilę. Spojrzała na zegarek mż ' winna pukać do gabinetu dziekana, ale jakoś nie mogła z t pokoju wyjść. Doktor Connor wciąż mówił do słuchawk Równocześnie przerzucał jakieś papiery. Należy do katem ludzi, którzy zawsze robią dwie rzeczy jednocześnie - pomy. ślała Jasmine. Poruszył się zbyt gwałtownie i strącił parę książek na podłogę. Uśmiechnął się z zakłopotaniem do Jasmine aż - nie wiedzieć czemu - zrobiło jej się bardzo miło. Wreszcie odłożył słuchawkę i odetchnął głęboko. nazla' - Och, ta biurokracja! Ale to moje zmartwienie. Jeżeli nie dostaniemy czasu komputerowego, zrobimy to jak nasi dzia dowie: piórem na papierze. No więc, co o tym myślisz? - wskazał ręką książkę. - Napisała ją jeszcze w latach czter dziestych wspaniała dama, dr Grace Treverton, w Kenii. Oczywiście aktualizowana wiele razy, ale wciąż jest tylko wersja angielska i w języku swahili. Treverton Foundatioi zwróciła się do mnie o przygotowanie przekładu arabskiego dla bliskowschodniej opieki zdrowotnej